sobota, 21 marca 2015

Kilka słów o tym, dlaczego Fryy się obijają

(źródło)
Dziś tylko krótko i organizacyjnie.

Może ktoś zauważył, a w sumie może nie (chyba faktycznie ostatnio jestem tu na tyle od czasu do czasu, że to się mogło nie rzucić w oczy…), że trochę przystopowałam z blogiem. Ofkoz mam milijony zaległych notek, które nade mną wiszą i kopią mnie po nerach codziennie między szóstą a ósmą rano, ale jakoś… no, jakoś się nie mogę zebrać do nadrobienia.
Po pierwsze, jestem w trakcie redagowania mojego ostatniego NaNo. Idzie opornie, okoliczności przyrody bardzo nie sprzyjają, ale walczę. Być może będzie to moje pierwsze NaNo, które w ogóle przejdzie redakcję.

Po drugie, nieco ważniejsze, sporo energii idzie na Trekkies’ Log. Tak, tam u góry po prawej stronie jest taka zakładka – prowadzi na innego bloga.
Trekkies’ Log to projekt Siemomysły i mój (liczymy także na wsparcie Ulva, który zadeklarował, że przy pełnometrażówkach, to kto wie), polegający na tym, że… no cóż: maratonimy sobie Star Treka i spisujemy po każdym odcinku, co nam w duszach gra. Nie mamy ustalonych żadnych konkretniejszych reguł, ograniczeń, częstotliwości wpisów ani nic. Ja na ten przykład wrzuciłam tam również notkę poświęconą grze MMO Star Trek Online. Jeśli kiedyś sięgnęłabym po komiksy czy cokolwiek innego z uniwersum Star Treka, zapewne również będę właśnie tam się uzewnętrzniać. Ale na razie po prostu oglądamy serial. Póki co – TOS.


Jeśli ktoś miałby ochotę czytać nasze głupoty, serdecznie zapraszam. :)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...